0 0
Read Time:1 Minute, 52 Second

(Reuters) – Administracja Trumpa jest gotowa dodać największego chińskiego producenta chipów SMIC i krajowego producenta ropy i gazu CNOOC do czarnej listy rzekomych chińskich firm wojskowych, zgodnie z dokumentem i źródłami, ograniczając ich dostęp do amerykańskich inwestorów zwiększając napięcia z Pekinem na kilka tygodni przed objęciem urzędu przez prezydenta elekta Joe Bidena.

Reuters poinformował na początku tego miesiąca, że ​​Departament Obrony planuje wyznaczyć cztery kolejne chińskie firmy jako należące do chińskiego wojska lub przez nie kontrolowane, zwiększając liczbę chińskich firm dotkniętych tym problemem do 35.

Posunięcie to, w połączeniu z podobną polityką, jest postrzegane jako dążenie do scementowania twardej spuścizny ustępującego republikańskiego prezydenta Donalda Trumpa i osadzenia nadchodzącego Demokraty Bidena na twardych stanowiskach w Pekinie wśród ponadpartyjnych nastrojów antychińskich w Kongresie.

Lista jest również częścią szerszych wysiłków Waszyngtonu, zmierzających do tego, co postrzega jako starania Pekinu, by pozyskać korporacje do wykorzystania powstających technologii cywilnych do celów wojskowych.

Reuters podał w zeszłym tygodniu, że administracja Trumpa jest bliska ogłoszenia, że ​​89 chińskich firm lotniczych i innych firm ma powiązania wojskowe, ograniczając im możliwość kupowania szeregu towarów i technologii z USA.

SMIC był już na celowniku Waszyngtonu. We wrześniu Departament Handlu USA nałożył ograniczenia na eksport do spółki po stwierdzeniu, że istnieje „niedopuszczalne ryzyko” wykorzystania dostarczonego mu sprzętu do celów wojskowych.

Lista „komunistycznych chińskich kompanii wojskowych” została utworzona na mocy prawa z 1999 r., Które nakładało na Pentagon obowiązek sporządzenia katalogu firm „należących do lub kontrolowanych” przez Armię Ludowo-Wyzwoleńczą, ale DOD spełniała wymogi dopiero w 2020 r. Giganci tacy jak Hikvision, China Telecom i China Urządzenia mobilne zostały dodane na początku tego roku.

W tym miesiącu Biały Dom opublikował zarządzenie wykonawcze, po raz pierwszy zgłoszone przez Reutera, które miało na celu uszlachetnienie listy, zakazując inwestorom z USA kupowania papierów wartościowych spółek znajdujących się na czarnej liście od listopada 2021 r.

Dyrektywa raczej nie zada poważnego ciosu – stwierdzili eksperci, ze względu na jej ograniczony zakres oraz niepewność co do stanowiska administracji Bidena.

Mimo to, w połączeniu z innymi środkami, pogłębia rozdźwięk między Waszyngtonem a Pekinem, już w sporze z powodu koronawirusa i chińskiej represji wobec Hongkongu.

Kongres i administracja w coraz większym stopniu starają się ograniczyć dostęp do rynku amerykańskiego chińskim firmom, które nie przestrzegają zasad, nawet jeśli oznacza to wpływ na Wall Street. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *